7 kroków do udanego karmienia piersią.

Czyj komfort jest ważniejszy podczas przystawiania i karmienia dziecka piersią?
Poniżej, w 7 punktach opisałam najbardziej prosty, ale niestety rzadko stosowany sposób przystawienia dziecka do piersi. Jest łatwy, intuicyjny, nie wymaga wymyślnych sprzętów, zapewnia wygodę mamie i dziecku. A w jaki sposób Ty przystawiasz dziecko do piersi?

Tajemnicze WSK czyli Wskaźniki…

Tak, wiem.
WSK były już opisane wszędzie, po 1000 razy.
Ale jeśli mamy mieć zebrane wszystko w jednym miejscu, to muszę o tym napisać. Tak dla zasady. W skrócie cała tajemnica tkwi w ocenie:
– rzeczywistego jedzenia, czyli łykania pokarmu przez dziecko,
– prawidłowego przyrostu masy ciała dziecka,
– komfortu i braku bólu u mamy.
Najprościej jest zebrać wszystko w tabelki, więc i tutaj bez tabelki się nie obędzie. Ale o tym za chwilę.

Historia Blanki i jej mamy.

Poznajcie Blankę.
Dziewczynka urodziła przez cc. Po porodzie ważyła 3830 g i była oceniona na 9 pkt Apgar. CC było zaplanowane wcześniej. Pewna dolegliwość kobiety nie pozwalała na to, aby poród odbył się drogami natury. Mama Blanki jest bardzo wrażliwa i boi się, że nie poradzi sobie z opieką nad córką, szczególnie po takim obciążającym zabiegu jakim jest cc. Przed porodem kupiła mnóstwo akcesoriów, które mają jej teraz pomóc w przetrwaniu tych pierwszych kilku dni. Wiedza uzyskana na wielu forach internetowych przygotowała ją do tego, że będzie trudno.

Córka i syn czyli Beata i braciszek.

Beata żyje w dostatku.
Dziewczynka urodziła się siłami natury, z mc 3450 g, po porodzie oceniona na 10 pkt. w skali Apgar. Jest drugim dzieckiem, w domu jest starszy brat. Chłopczyk był karmiony piersią do 8 miesiąca życia. Po porodzie mama miała wrażenie, że ma zbyt mało pokarmu. Ze strachu nawet jeden raz podała dziecku mieszankę w butelce. Po powrocie do domu stęskniony synek nie mógł oderwać się od mamy. Od razu zażyczył sobie wspólnego poczytania bajki.

Krótka opowieść o Bartku.

Bartek ma 4 tygodnie.
W trakcie ciąży mama chłopczyka obawiała się, że z powodu płaskich brodawek nie będzie mogła karmić syna piersią.
Ale nie jest tak źle. Bartek je z piersi, ale przez nakładki. Problem jest w tym, że chłopczyk słabo przybiera na wadze. Wczoraj była położna na wizycie patronażowej i trochę kobietę postraszyła. Że jak tak dalej będzie, to bez butelki się nie obejdzie! A ona przecież tak bardzo chce karmić piersią! Mama Bartka nie wie, dlaczego syn jest taki chudy. Poród wspomina bardzo miło.